Przez moje kampanie przeszło ponad 50 000 zł cudzych budżetów, które przyniosły klientom ponad 100 000 zł przychodu. Nie sprzedaję zasięgów ani polubień. Liczy się to, ile realnie sprzedasz i ile na tym zarobisz.
Pracowałem już z ponad dwudziestoma firmami, dla których reklama to nie eksperyment, tylko źródło klientów: wypożyczalnie aut i busów, transport, hydraulika, fryzjerstwo, salony urody, szkoły online i inne małe biznesy.
Pieniądze zeszły, polubienia były, telefon nie zadzwonił. Od tego czasu reklama kojarzy Ci się z wyrzucaniem pieniędzy, a nie z pozyskiwaniem klientów.
Menedżer firmy, konto reklamowe, piksel, uprawnienia. Zanim dojdziesz do miejsca, w którym ustawia się reklamę, mija wieczór, a Ty nadal nie wiesz, czy zrobiłeś to dobrze.
Rozmowa, potem druga, potem oferta na tydzień. Ceny nie ma nigdzie na stronie. Trudno komuś zaufać, skoro nie wiadomo nawet, o jakich kwotach mówimy.
Wypożyczalnia busów, w której więcej pojazdów stało niż jeździło. Klienci przychodzili z polecenia, nieregularnie i głównie na krótkie wynajmy.
Ustawiłem kampanię pod konkretny cel: wynajem długoterminowy zamiast zasięgu. Reklamy szły lokalnie, w kilku wersjach naraz, a budżet przesuwałem do tej, która realnie przynosiła klientów.
Trzy wynajmy długoterminowe i sporo krótkoterminowych. Właściciel podsumował to na ponad 17 000 zł zysku przy tysiącu złotych budżetu.
Dla porównania: mediana zwrotu z reklam na Facebooku i Instagramie w 2026 to około 2x, a kampanie z dobrze przygotowaną stroną docelową dochodzą do 3-5x. Siedemnastokrotny zwrot jest wyjątkowy i nie obiecuję takiego każdemu. Pokazuję go, bo dobrze widać na nim jedno: co się dzieje, gdy kampania celuje w jedną konkretną rzecz zamiast w rozpoznawalność.
Co z tego wynika dla Ciebie: o wyniku zdecydował jasny cel, a nie „większa rozpoznawalność”. Dlatego pierwsze pytanie, które Ci zadam, brzmi: co dokładnie chcesz osiągnąć tą reklamą? Od odpowiedzi zależy wszystko dalej: jak ustawiam kampanię, kogo szukamy i jakie materiały reklamowe w ogóle tworzę.
Wypożyczalnia busów w Gnieźnie. Z jednego miesiąca kampanii wyszły trzy wynajmy, w tym dwa wyjazdowe za granicę. Pracujemy razem prawie pół roku, budżet ustabilizował się na jakichś dwóch tysiącach miesięcznie i od kilku miesięcy to się spina co miesiąc.
Dlaczego pokazuję ten przykład obok tamtego: siedemnastokrotny zwrot zdarza się rzadko, sześciokrotny znacznie częściej. Chcę, żebyś widział jedno i drugie, zanim podejmiesz decyzję.
„Miałem więcej busów, które stały niż jeździły. Zaczęliśmy współpracę i już w pierwszym miesiącu miałem trzy wynajmy długoterminowe plus sporo krótkoterminowych. Co przyniosło jakoś ponad 17 000 PLN zysku. Busy jeździły ja miałem spokój i nawet z żoną na wakacje się wybrałem haha”
„Z tego miejsca chcę polecić Mateusza Kurzątkowskiego jako osobę godną zaufania. Stworzyliśmy razem stronę i zacząłem pozyskiwać potencjalnych klientów dla siebie przez reklamę, którą stworzył Mateusz. Odpowiednia osoba w odpowiednim miejscu. Z całą odpowiedzialnością P-O-L-E-C-A-M”
„Mateusz zrobił reklamę, wynajmy się pojawiły. Krótko i na temat, tak jak chciałeś 😊 działa 👍”
„Absolutnie fantastyczna pomoc i prowadzenie naszej małej firmy: profesjonalnie, dobra komunikacja, pełne zrozumienie. Nie mogę się doczekać dalszej współpracy. Dziękujemy, Mateusz 😊”
„Miałem więcej busów, które stały niż jeździły. Zaczęliśmy współpracę i już w pierwszym miesiącu miałem trzy wynajmy długoterminowe plus sporo krótkoterminowych. Co przyniosło jakoś ponad 17 000 PLN zysku. Busy jeździły ja miałem spokój i nawet z żoną na wakacje się wybrałem haha”
„Z tego miejsca chcę polecić Mateusza Kurzątkowskiego jako osobę godną zaufania. Stworzyliśmy razem stronę i zacząłem pozyskiwać potencjalnych klientów dla siebie przez reklamę, którą stworzył Mateusz. Odpowiednia osoba w odpowiednim miejscu. Z całą odpowiedzialnością P-O-L-E-C-A-M”
„Mateusz zrobił reklamę, wynajmy się pojawiły. Krótko i na temat, tak jak chciałeś 😊 działa 👍”
„Absolutnie fantastyczna pomoc i prowadzenie naszej małej firmy: profesjonalnie, dobra komunikacja, pełne zrozumienie. Nie mogę się doczekać dalszej współpracy. Dziękujemy, Mateusz 😊”
Wszystkie opinie pochodzą od firm, które ze mną pracowały i za tę pracę zapłaciły. Zbieram je bezpośrednio, w wiadomościach, i publikuję w oryginalnym brzmieniu. Nie płacę za opinie i nie daję za nie zniżek.
Z RG Auto skończyliśmy, bo wszystkie busy zaczęły jeździć. Rzadko kiedy współpraca kończy się po pierwszym miesiącu, bo pierwszy zwykle dopiero rozkręca temat.
Brzmi jak Twoja sytuacja? Cena stoi w cenniku niżej, bez wyceny i bez rozmowy sprzedażowej. Możesz też najpierw zapytać, odpisuję tego samego dnia.
Zobacz cennik
Prowadzę kampanie dla firm, w których reklama musi się zwrócić w tym samym miesiącu, bo nikt nie ma budżetu na budowanie świadomości marki przez rok. Rozliczam się z zapytań i telefonów, nie z zasięgu.
Montuję też rolki, więc materiał reklamowy powstaje u mnie od początku do końca. Nie muszę czekać na cudze pliki ani tłumaczyć grafikowi, o co chodzi.
Nie mam zespołu ani działu obsługi klienta. Wszystko robi jedna osoba i to ta sama, z którą piszesz. Dlatego przyjmuję ograniczoną liczbę klientów.
Nie zostawiam Cię z instrukcją do przeklikania. Panele Meta przechodzimy razem, w trakcie jednej krótkiej rozmowy.
Twój prywatny folder na Dysku zakłada się sam po płatności. W środku czeka kilka pytań o firmę: co sprzedajesz, komu i w jakim rejonie. Pięć minut.
Umawiamy się na 10 do 20 minut i klikamy wszystko po kolei: stronę, Menedżera firmy, konto reklamowe, płatność i uprawnienia. To nie jest rozmowa sprzedażowa, już wszystko kupiłeś.
Przygotowuję teksty, grafiki i trzy scenariusze do nagrania, jeśli chcesz wideo. Miesiąc rozliczeniowy startuje dopiero w dniu, w którym reklamy idą na żywo.
Przyjmijmy najskromniejszy wariant: 2 000 zł dla mnie i 1 000 zł budżetu, czyli 3 000 zł miesięcznie, a przy starcie od zera o tysiąc więcej w pierwszym miesiącu. Ile musi się wydarzyć, żeby to się zwróciło? Odpowiedź zależy od tego, co sprzedajesz, a nie od tego, czy jest drogie.
tanio, ale często: e-commerce, kursy, bilety
przy 50 zł zysku ze sztuki
wynajem, remont, gabinet, dłuższa współpraca
miesięcznie, żeby wyjść na zero
duże zlecenia, kontrakty, projekty
i jesteś ponad dwa razy do przodu
Reklama na Facebooku uczy się na danych. Im więcej ich dostanie, tym szybciej trafia w ludzi, którzy naprawdę kupują. Przy budżecie 1 000 zł algorytm dochodzi do tego wolniej. Przy 2 000 czy 3 000 zł ta sama nauka dzieje się w tydzień zamiast w miesiąc, a ja szybciej wiem, która wersja reklamy dowozi, i mogę przesunąć na nią wszystko.
Dlatego drugi miesiąc współpracy jest zwykle przełomowy. Pierwszy to zbieranie danych i odsiewanie tego, co nie działa. Drugi startuje już z gotową wiedzą, kogo szukamy i co do niego mówimy.
Mówię o tym wprost, bo reklama to inwestycja, nie opłata. Jeśli patrzysz na nią jak na koszt miesiąca, prawie zawsze wyjdzie za drogo. Jeśli jak na kanał, który ma przynosić klientów przez lata, pierwsze tygodnie są po prostu ceną wejścia.
Nie ma znaczenia, czy sprzedajesz kurs za 200 zł, czy remont za 40 tysięcy. Reklama działa i przy tanim produkcie sprzedawanym często, i przy drogim sprzedawanym rzadko. Znaczenie mają cztery inne rzeczy.
Jeśli masz stronę firmową i jakiekolwiek posty, wchodzę i zajmuję się kampaniami. Jeśli nie masz nic, najpierw przygotowuję profil do startu, a dopiero potem ruszamy.
Zanim zobaczysz kwotę: obsługa kampanii Meta dla małej firmy kosztuje w Polsce zwykle od 1 000 do 3 000 zł miesięcznie, a przy większych budżetach agencje liczą 10 do 15 procent tego, co wydasz. Jestem w środku tych widełek i to jest świadome. Nie sprzedaję taniej, sprzedaję inaczej.
Biorę stałą kwotę, nie procent od Twojego budżetu. To ważniejsze, niż wygląda: agencja rozliczana procentowo zarabia tym więcej, im więcej wydasz, niezależnie od wyniku. Mnie jest wszystko jedno, czy Twój budżet to tysiąc, czy dziesięć tysięcy. Zależy mi na tym, żeby ten budżet się zwracał, bo inaczej nie zostaniesz na drugi miesiąc.
Druga różnica: za te same pieniądze dostajesz też materiał. Freelancer za 2 000 zł prowadzi Ci kampanie. Ja prowadzę kampanie i robię do nich teksty, grafiki, scenariusze i montaż. Nie muszę czekać na cudze pliki ani tłumaczyć grafikowi, o co chodzi, bo montuję sam. Widać to w tempie, w jakim wymieniam reklamy, które nie dowożą.
Masz stronę na Facebooku i jakieś posty. Wchodzę i biorę kampanie na siebie.
Plus budżet reklamowy, od 1 000 zł miesięcznie, płatny bezpośrednio do Meta.
Nie masz profilu, logo ani postów. Przygotowuję wszystko od podstaw i dopiero wtedy ruszamy.
Każdy kolejny miesiąc to już 2 000 zł. Plus budżet reklamowy, od 1 000 zł miesięcznie, płatny bezpośrednio do Meta.
Plus przygotowanie profilu do startu
Co się stanie po kliknięciu: bezpieczna płatność Stripe → folder na Dysku zakłada się sam → mail z instrukcją w ciągu minuty
To zwykła subskrypcja bez umowy i bez okresu wypowiedzenia. Anulujesz ją jednym kliknięciem w panelu klienta, kiedy tylko chcesz.
Krótko i konkretnie, o co ludzie pytają, zanim puszczą pierwsze pieniądze w reklamę.
Zwykle stoi za tym to samo: kliknięte „promuj post". To nie jest kampania, tylko dopłata do wyświetleń jednego wpisu, bez celu, bez wybranego odbiorcy i bez sposobu na sprawdzenie, co zadziałało.
U mnie kampania od pierwszego dnia ma jedno zadanie i jest nim sprzedaż albo zapytanie, zależnie od tego, co sprzedajesz. Chodzi kilka wersji naraz, patrzę, która realnie dowozi, przesuwam do niej budżet, a resztę wymieniam.
Powiem też drugą stronę. Jeśli miałeś już sensownie ustawioną kampanię przez dwa albo trzy miesiące, z budżetem od tysiąca, i nie przyszło nic, problem najczęściej nie leży w reklamie, tylko w ofercie albo w cenie. Napisz do mnie przed zakupem i opisz, co robiłeś. Powiem, co o tym myślę, także wtedy gdy uznam, że nie warto.
Dwie kwoty: 2 000 zł dla mnie za prowadzenie i minimum 1 000 zł budżetu, który płacisz bezpośrednio do Meta. Razem od trzech tysięcy miesięcznie. Jeśli startujesz od zera, pierwszy miesiąc to 3 000 zł zamiast 2 000, czyli 4 000 zł łącznie, a od drugiego już standardowe trzy. Mówię to wprost, żebyś nie odkrył tego dopiero przy pierwszej płatności.
Nie obiecam Ci, że każda złotówka wróci, i nikt uczciwy tego nie obieca. Powiem, jak to wygląda naprawdę: pierwszy miesiąc kampania zbiera dane i odsiewa to, co nie działa, a przełom przychodzi zwykle w drugim, gdy już wiadomo, kogo szukamy.
Po pierwszym pełnym miesiącu masz swoją liczbę. Przy sklepie widzisz, ile kosztuje jedna sprzedaż i ile Ci z niej zostaje po odliczeniu reklamy. Przy usłudze widzisz, ile kosztuje jedno zapytanie. W obu przypadkach to przestaje być kwestią wiary, a staje się rachunkiem, który albo się spina, albo nie.
Przez cały ten czas nic nie dzieje się poza Twoim zasięgiem: budżet płacisz kartą prosto do Meta, nie przez moje ręce, a konto reklamowe jest Twoje, więc wchodzisz w nie kiedy chcesz i widzisz co do złotówki, ile poszło na którą reklamę. Jeśli rachunek się nie spina, mówię o tym sam i pierwszy, a Ty rezygnujesz jednym kliknięciem.
Nie. Zapytania mogą wpadać bez żadnej strony na trzy sposoby: wiadomością na Facebooku albo Instagramie, telefonem prosto z reklamy, albo przez formularz, który otwiera się wewnątrz reklamy i wypełnia w kilka sekund.
Jeśli masz sklep internetowy, sprawa jest jeszcze prostsza: reklama prowadzi wprost do produktu, a sprzedaż liczy się sama. Strona pomaga przy droższych usługach, bo daje człowiekowi miejsce, w którym może Cię sprawdzić, ale nie jest warunkiem startu.
To normalne i dlatego przechodzimy przez to razem, w trakcie jednej rozmowy, zamiast wysyłać Ci instrukcję. Ktoś, kto ma już stronę, zamyka się w dziesięciu minutach. Zaczynając od zera, w dwudziestu.
Wtedy kampania rusza na grafikach i zdjęciach i to też działa. Wideo z człowiekiem zwykle dowozi taniej, więc powiem Ci o tym raz, ale nie będę do tego wracał co miesiąc.
Nie. Dodajesz mnie jako partnera do strony firmowej i konta reklamowego. Nie proszę o hasło, nie widzę Twoich prywatnych wiadomości ani znajomych. Dostęp odbierasz w każdej chwili jednym kliknięciem.
Rezygnujesz jednym kliknięciem w panelu klienta, nie ma umów na rok ani okresów wypowiedzenia. Miesiąc rozliczeniowy startuje w dniu, w którym reklamy idą na żywo, więc nie płacisz za czas przygotowań.
Po zakończeniu konto reklamowe, profil, piksel i wszystko, czego kampania nauczyła się o Twoich klientach, zostaje u Ciebie. Gotowe grafiki i teksty przekazuję w ciągu siedmiu dni i zdejmuję sobie dostępy. Nie wychodzisz z pustymi rękami i nie zaczynasz od zera, jeśli kiedyś wrócisz do reklam z kimś innym.
Tak. Napisz do mnie maila i podaj nazwę firmy, adres i NIP, a wystawię fakturę i odeślę ją na Twój adres. Po każdej płatności Stripe wysyła Ci automatycznie potwierdzenie transakcji, ale to jest potwierdzenie, nie faktura. Budżet reklamowy rozliczasz osobno, bezpośrednio z Meta, i fakturę za niego dostajesz od nich.
Napisz na echo.marketing.contact@gmail.com. Odpisuję osobiście, zwykle tego samego dnia, i powiem wprost, jeśli uznam, że u Ciebie reklama nie ma sensu.
Napisz albo zadzwoń. Opowiedz w dwóch zdaniach, co sprzedajesz, a ja powiem wprost, czy widzę w tym sens, także wtedy gdy uznam, że nie. Nie zamierzam Cię potem nagabywać ani zapisywać na żadne wiadomości. A jeśli już wiesz, czego chcesz, nie musisz ze mną najpierw rozmawiać: klikasz i zaczynamy.
Odpisuję osobiście, zwykle tego samego dnia. Jeśli wolisz porozmawiać, umówimy się na krótką rozmowę w dogodnym dla Ciebie terminie.
To najczęstsza myśl przed kliknięciem i zwykle bierze się z jednej złej próby sprzed lat. Napisz do mnie i opisz w dwóch zdaniach, co sprzedajesz. Odpowiem uczciwie, czy widzę w tym sens, także wtedy gdy uznam, że nie. To nic nie kosztuje i nikt Ci potem niczego nie będzie wciskał.